Uwaga. Rybka minimini + wstaje o godzinę wcześniej!

Do tej pory żyłem w błogim przekonaniu, że należę do tego typu ludzi, którzy znajdują się nieco ponad szarą rzeczywistością dnia codziennego i trudno ich czymkolwiek zaskoczyć. Niestety ta wiadomość spadła na mnie nagle, niczym "grom z jasnego nieba". Początkowo uznałem to za nieśmieszny żart, by pochwili i ponwonym sprawdzeniu faktów, przejść w stadium głębokiego szoku, aż do finalnego "niemego krzyku". Niestety dla mnie, to pewna wiadomość. Rybka minimini "twarz reklamowa" kanału dziecięcego Minimini+ decyzją władz wydawcy tej stacji, czyli Canal+ od 30 lipca br. będzie wstawać o godzinie … 5 rano. Co ciekawe, wydawca kanału ustami swojej rzeczniczki decyzję taką tłumaczy w ten oto sposób – Postanowiliśmy wyjść naprzeciw oczekiwaniom rodziców, których pociechy mają inny tryb dnia i budzą się dużo wcześniej. Od 30 lipca kanał MiniMini+ nadawać będzie program w godzinach 5.00 – 21.00 (cyt. za wirtualnemedia.pl). Taaa… Nie zrozumcie mnie źle. Nie mam nic przeciwko temu kanałaowi, nawet go nieco lubię, a nadawane tam programy uważam za interesujące i bogate w wartości edukacyjne, ale nadawanie od godziny 5 rano to zamach na mój sen. Tym bardziej, że moja dwuletnia córeczka należy do elitarnego grona pociech mających inny tryb dnia  i z zegarmistrzowską precyzją budzi tatusia punkt 5.45. Swój dzień zaczyna zaś od dwóch magicznych słów: kaha (czyt. kaszka) i baha (czyt. bajka).  Do tej pory, gdy rybka wstawała o godzinie 6 rano, zawsze mogłem powiedzieć, że jest bardzo wcześnie i trzeba jeszcze iść spać. Nie powiem. Czasmi siła perswazji działała i córka wykazywała daleko idące zrozumienia dla styranego życiem ojca i w ramach łaski udwało się zyskać nawet do 20 minut letargu. Ale teraz? Obawiam się, że tak łatwo nie będzie. Póki co ukrywam przed córką tą wstrząsającą wiadomość, ale nie wiem jak długo mi się to jeszcze uda… 

[qr-code id=”172″ size=”125″]