Szczepienia na pneumokoki obowiązkowe?

Polscy pediatrzy prowadzą właśnie starania, aby wszystkie dzieci do 2 roku życia objęte zostały obowiązkowymi szczepieniami na pneumokoki. Jeżeli ich działania się powiodą, to byc może już wkrótce katalog szczepien obowiązkowych zostanie rozszerzony o to właśnie szczepienie. W tym momencie jest to szczepnienie obowiązkowe dla wszystkie wcześniaków oraz dzieci z grup ryzyka (białaczka, upośledzona odpornościa i niektórei choroby przewlekłe). 

Tylko sam nie wiem czy z tej informacji należy się cieszyć tak do końca? Z jednej strony rodzice, którzy zdecydują się na szczepienie będą mogli zaoszczędzić nawet kilkaset złotych w portfelu, bo za szczepienie zapłaci NFZ. Z drugiej zaś strony rozmawiałem na temat tego szczepienia z trzema pediatrami i żaden nie potrafił rozwiać moich wąptliwości co do celowości tego szczepienia. Badania wskazują podobno jasno, że po szczepieniu spada ryzyko zachorowalności u dzieci, albo objawy chorób przebiegają łagodniej. Znam jednak przypadki dzieci, które pomimo zaszczepienia i tak chorowały. Z tego co wyczytałem na ten temat to z pneumokami i rotawirusami jest trochę jak w rosyjskiej ruletce. Szczepionka broni przed określonymi odmianami, które znamy, ale może już nie chronić przed tymi mnie popularanymi szczepami. Według mnie całe to zamieszanie sprowadza się do wydrenowania pieniędzy z portfela rodziców i przetransferowanie ich do koncernów farmaceutycznych: Chcesz żeby Twoje dziecko cierpiało? Nie dbasz o zdrowie dziecka? Kiedy słysze takie nieetyczne zagrywki, to siłą rzeczy włącza mi się bunt i szukanie "dziury w całym". A jakie są wasze doświadczenia z tą szczepionką? Podzielcie się swoimi komentarzami.

Foto: sxc.hu

[qr-code id=”470″ size=”125″]