Radzimy: Pchacz czy chodzik?

Autor: Iwona Mucha

887062_chickybabyWiększość naszych rodziców swoje pierwsze kroki stawiała przy pomocy chodzika. To urządzenie robiło furorę w każdym domu w którym pojawiał się nowy członek rodziny. Jednak wraz z kolejnymi badaniami zaczęto ostrzegać przed jego złowrogimi skutkami. Obecnie większość świeżo upieczonych rodziców staje przed dylematem: czy pozostać czy tradycyjnym rozwiązaniu jakim jest chodzik, czy skłonić się ku kupnie pchacza, który stosunkowo od niedawna zagościł na rynku.

Chodzik

Prawie każdy dorosły człowiek w swoim dzieciństwie miał styczność z chodzikiem. Jednak wyniki badań dotyczące wpływu tego urządzenia na rozwój dziecka są alarmujące! Rehabilitanci i ortopedzi odradzają używanie chodzika u małych pociech. Jedną z przyczyn jest obciążanie kręgosłupa i stóp. Dziecko wsadzone do chodzika nieprawidłowo ustawia miednicę przez co wypina brzuszek i jednocześnie odgina plecy. Konsekwencją tego jest skrzywienie kręgosłupa, które trudno jest wyleczyć bez żmudnych ćwiczeń w przyszłości. Ponadto chodzik wcale nie przyspiesza nauki chodzenia- wręcz przeciwnie może ją opóźnić. Niemowlak jest zmuszane do zajęcia pojęci wyprostowanej, wcześniej niż pozwalają na to jego biologiczne predyspozycje. W Kanadzie panuje całkowity zakaz sprzedaży chodzików po udowodnieniu negatywnych skutków na układ kostny u dzieci.

Pchacz

Każde dziecko swoje pierwsze kroki stawia podpierając się o meble. Pchacz to urządzenie, które łączy w sobie przyjemne z pożytecznym. Nie jest to również inwestycja krótkoterminowa. Nim maluszek zacznie stawiać pierwsze kroczki, pchacz może służyć jako miejsce do zabawy. Z biegiem czasu dziecko zacznie podpierać się, aby pokonać swoje pierwsze w życiu odległości. Przy wyborze pchacza należy zwrócić uwagę na to czy jest odpowiednio masywny. Wielu rodziców obawia się, że dziecko może sobie zrobić krzywdę- na śliskiej podłodze bez dywanów każdy pchacz będzie na początek za szybki i może odjechać za daleko. Przed zakupem należy sprawdzić czy wybrany model posiada blokadę kółek, co pozwoli na bezpieczną zabawę.

Reasumując: jednoznacznie pojedynek między tradycją a nowoczesnością wygrywa pchacz. Wiele osób uważa, że kilka minut dziennie spędzonych w chodziku nikomu nie zaszkodzi, a rodzicom pozwoli na kilka chwil spokoju. Jednak wybranie paru wolnych minut za cenę zdrowia malucha? Chyba każdy jest w stanie wybrać prawidłową odpowiedź.

Foto: sxc.hu

[qr-code id=”767″ size=”125]