NieCoDziennik Ojca cz.3: Zesłaniec, Dyktator, Pracoholik czy Aktywista?

Piaskownica, a właściwie cały plac zabawa to wbrew pozorom niezwykle interesujące miejsce zarówno dla dziecka, jak i dla Ojca. Zwłaszcza jeśli ten ostani odkryje w sobie żyłkę do obserwacji. Kilka wizyt z dzieckiem na placu zabaw sprawia, że można bardzo wiele dowiedzieć się na temat podejścia różnych mężczyzn do kwestii wychowania dzieci. W trakcie zabawy bardzo dobrze bowiem widać, jakie relacje panują pomiędzy dzieckiem, a jego ojcem. Z moim prywatnych obserwacji wynika, że ojców można zasadniczo podzielić na 4 główne typy: Zesłańców, Dyktatorów, Pracoholików i Aktywistów.

Zesłańcy.

To wciąż chyba najbardziej rozpowszechniona grupa ojców. Zazwyczaj można ich rozpoznać po tym, że siedzą lub stoją na placu zabaw z założonymi rękami, a ich ponure miny wskazują, że cierpią straszne katusze spędzają czas z dzieckiem. Wielu z nich zapewne wolałoby już kopać rowy niż bawić się z własnym dzieckiem. Kiedy tak na nich patrze, to oczami wyobraźni widzę scenę poprzedzającą pojawienie się na placu zabaw. Oto wracają z pracy do domu z silnym postanowieniem wyłożenia już za moment nóg na kanapie i spędzenia reszty popołudnia na oglądaniu telewizji. Tym czasem w progu witach  ich małżonka, która spokojnie, aczkolwiek dosadnie daje do zrozumienia, że plan na dzisiejsze popołudnie jest zupełnie inny. No i biedny Zesłaniec, chcąc nie chcąc zabiera przyszykowane już potomstwa na najbliższy plac zabaw. Co bez wątpienia jest już dla niego niezasłużoną karą.

Dyktator.  

To szczególna odmiana ojca. Wystarczy na niego spojrzeć i już wież, że za chwilę może wybuchnać. Dla bezpieczeństwa innych, powinno montować się takiemu ojcu syngał dźwiękowy i świetlny będący ostrzeżeniem dla otoczenia – Uwaga za chwilę wybuchnę!. Własne dziecki traktuje oschle i bardzo surowe. Wszystkiego zabrania, a za najdrobniejszą oznakę dziecięcej radości gotowy jest wdrożyć w czyn sankce zaczerpniete rodem z Kodeksu Hamburabiego. Czasami dochodzę do wniosku, że jest to zmodyfikowana postawa Zesłańca.

Pracoholik

Jego nie odłącznym atrybutem jest telefon / smartfon przy uchu. Wciąż z kimś rozmawia o kasie, pracy i jeszcze raz o kasie. To typ ojca, który nie potrafi we właściwy sposób przejść od życia zawodowego do życia prwyatnego. Ojcostwo i wychowania to dla niego kolejny Target do zrealizowania.

Aktywista

Mężczyzna z gatunku "Rodzicus doskonalus", który  znajdować się powinien na liście gatunków szczegolnie chronionych. Aktywnie i z radością angażuje się w zabawy z dzieckiem, ba potrafi je nawet sam zaincjować. Widać, żę potrafi nawiązać kontakt z dzieckiem i doskonale realizuje się jako ojciec. Typ ojca budzący zachwyt płci przeciwnej i wrogość pozostałych typów ojców. Szkoda, że jeszcze tak rzadko rozpowszechniony typ ojców.

A ty Tato, do którego kategorii ojców się zaliczasz?

Foto: sxc.hu

[qr-code id=”448″ size=”125″]